Mnemotechnika, czyli zabawy pamięcią

Zacznijmy od tego, co to jest mnemotechnika.

Brzmi agresywnie, abstrakcyjnie, anormalnie, ale wcale mnemotechnika taka nie jest. Słowo pochodzi od greckiego pojęcia mneme, czyli… pamięć. To ogólna nazwa sposobów ułatwiających zapamiętywanie, przechowywanie i przypominanie sobie informacji (1).

Widząc taką definicję, łatwo możemy zorientować się, że mnemotechniki (bo można także używać liczby mnogiej) są niezwykle przydatne w uczeniu się, a wręcz niezbędne w uczeniu się języków obcych. Ponieważ nasze mózgi przyswajają każdego dnia tysiące informacji, uwielbiają je kategoryzować i układać. Czasami robią to w sposób zaskakujący i stąd często widząc jakieś słowo, nie pamiętamy, co ono znaczy, ale jesteśmy w stanie prawidłowo użyć go w zdaniu. Albo przywołując konkretne wydarzenie, nie pamiętamy obrazu, ale…zapach. Ot, zagadki mózgu, który kryje nadal dużo tajemnic…

Ale bez obaw, jesteśmy w stanie nasz mózg nauczyć, jak układać informacje sprawnie i efektywnie i jak zmieścić ich jeszcze więcej niż zazwyczaj. Od tego właśnie jest mnemotechnika.

Spójrzmy na najpopularniejsze sposoby mnemotechnicze przydatne w nauce języków (2):

→ grupowanie według podobnych zasad (np. podobieństwo znaczeniowe, wspólne litery, rodziny słów)

→ skojarzenia z innymi elementami (np. szkoła kojarzy się z nauczycielem, zeszytem i podręcznikiem)

→ akronimy (zapis ortograficzny angielskiego słówka because może zapisać tak – BIG ELEPHANTS CAN ALWAYS UNDERSTAD SMALL ELEPHANTS)

→ wierszyki (np. znana od lat rymowanka – PAMIĘTAJ CHEMIKU MŁODU, WLEWAJ ZAWSZE KWAS DO WODY)

→ żartobliwe zdania (np. Moja abuela [babcia] ma grubego rata [szczura], który no hable [nie mówi] po włosku)

→ kolory (np. wszystkie czasowniki w zeszycie są na zielono)

→ samoprzylepne karteczki ze słowami rozwieszane w naszym pokoju czy na lustrze

→ mapy pamięci (przykład poniżej)


A dlaczego tak łatwo zapamiętujemy słowa czy nawet całe zdania dzięki mnemotechnikom? Procesy zapamiętywania i przetwarzania pozyskanych informacji zachodzą – jak już wiemy – w mózgu, a on zbudowany jest z dwóch części zwanych półkulami:

• strefa analityczna i krytyczna to lewa półkula, tu odbywa się myślenie logiczne, liczenie, czynności racjonalne i techniczne

• strefa artystyczna to prawa półkula, wykorzystywana jest podczas wszelkich czynności kreatywnych, wizualnych, muzycznych, symbolicznych.

Mnemotechniki stymulują obie półkule poprzez połączenie kreatywnych, wizualno-dźwiękowych metod z tymi logicznymi i analitycznymi.

Bardziej zaawansowana technika pamięciowa to tzw. pałac pamięci. Polega on na kojarzeniu obrazów z miejscami w znanym otoczeniu (wyimaginowanym lub rzeczywistym). Jeśli chcemy zapamiętać informację (słowo, zdanie, idiom, przysłowie), umieszczamy ją w znanym nam miejscu (3).

Podam przykład. Jeśli chcemy zapamiętać, że angielski czasownik cost ma formę przeszłą i perfektywną taką samą jak podstawowa (cost-cost-cost), a Krzysztof Kolumb dopłynął do Ameryki w 1492, możemy przy pomocy naszej wyobraźni ‘wrzucić’ te wszystkie informacje do jednego ‘miejsca’ w naszej głowie, w ten sposób zapamiętać je z łatwością i w każdej chwili przywoływać (np. podczas testu czy egzaminu). Mój ‘pałac pamięci’ wygląda tak:

Na moim balkonie na leżaku siedzą trojaczki, na nazwisko mają Cost, ale jedna dopiero się urodziła, druga ma 14 lat, a trzecia 9 plus 2.

Pałac pamięci nie jest łatwą mnemotechniką i wymaga zarówno skupienia, jak i praktyki. Wykorzystuje - co pewnie da się zauważyć – grę słów, nietypowe skojarzenia, ironię. Mimo to nie zniechęcajmy się, bo to fantastyczna i bardzo rozwijająca pamięć technika.

A czy ktoś pamięta przymiotniki, jakie zostały użyte w drugim zdaniu naszego artykułu…? Świetnie, wykorzystałam jeszcze jedną technikę pamięciową – aliterację. A co to jest? Proszę sprawdzić. I powodzenia w mnemotechnice!

Wróć