NAVIDAD CZYLI BOŻE NARODZENIE PO HISZPAŃSKU

 

Szopka zamiast choinki

Pomimo, że Hiszpania podobnie jak Polska jest krajem o głęboko zakorzenionych tradycjach katolickich, Boże Narodzenie pod wieloma względami wygląda inaczej. Przede wszystkim w znacznie większym stopniu celebruje się 6 stycznia, czyli Święto Trzech Króli. To właśnie wtedy dzieci otrzymują prezenty, które przynosi jednak nie Święty Mikołaj, ale właśnie Trzej Królowie. Rzadkością w Hiszpanii jest bożonarodzeniowa choinka – tradycyjnie w każdym domu stawiana jest szopka czyli belén (słowo pochodzące od hiszpańskiej nazwy Betlejem). Obca Hiszpanom jest też tradycja przygotowywania 12 potraw na wigilijny stół, a 26 grudnia nie jest dniem wolnym od pracy.

4 miliony euro na Boże Narodzenie

Mówiąc o Bożym Narodzeniu w Hiszpanii z pewnością nie można pominąć bożonarodzeniowej loterii, która od ponad 200 lat cieszy się wielką popularnością (bierze w niej udział 98% dorosłych mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego). Każda rodzina kupuje przynajmniej jeden kupon, ale w loterii bierze się też udział w pracy, kupony można nabywać oprócz tego wspólnie z rodzeństwem czy przyjaciółmi. Każdy kupon składa się z 10 części, które mogą być zakupione oddzielnie, i drukowany jest w 160 identycznych kopiach. Wyniki loterii ogłaszane są jeszcze przed świętami, 22 grudnia. Największa wygrana w losowaniu to 4 mln euro, a szansa na jej zdobycie wynosi 1:100 000. Wielkość puli nagród każdego roku sprawia, że hiszpańska loteria jest uznawana za największą na świecie.

Poniżej znajduje się link do animowanego filmu, który promuje tegoroczną loterię:
https://www.youtube.com/watch?v=QrG4xikTsPw

Owoce morza na Wigilię

Podobnie jak w Polsce, 24 grudnia cała rodzina gromadzi się na wigilijnej kolacji. Na świątecznym stole królują ryby oraz owoce morza, zwłaszcza różne rodzaje krewetek. Bardzo popularnym daniem w całej Hiszpanii jest besugo, czyli morlesz, ryba z rodziny okoniowatych. Jeśli chodzi o potrawy mięsne, tradycyjnie przygotowuje się pieczone prosię, jagnięcinę, a często także indyka. Należy jednak podkreślić, że kuchnia hiszpańska jest lokalnie bardzo zróżnicowana, a więc to, co pojawi się na wigilijnym stole zależy od danego regionu; w Galicji np. popularnym daniem jest dorsz (bacalao) z kalafiorem, a w Madrycie słodka zupa z migdałów. W całym kraju natomiast kupuje się bardzo dużo typowo bożonarodzeniowych słodyczy. Są to przede wszystkim turrony (zdjęcie nr 1), czyli rodzaj kostek z nugatu, tradycyjnie przygotowywanych z miodu, cukru i białek, gotowanych razem, aż miód się skarmelizuje, oraz orzechów piniowych, laskowych lub migdałów. Mogą być kruche, tak jak biały turrón z Alicante, czy miękkie i ciągnące się jak turrón z Jijony, w którym migdały starte są na pastę. Oprócz tego warto spróbować różnych słodyczy z marcepanem, alfajores (ciastka z kajmakiem) czy polvorones (zdjęcie nr 2) (rodzaj kruchych ciastek z mąki, cukru, mleka i orzechów, produkowanych przede wszystkim w Andaluzji).

  

Kto zapłaci za ciasto Trzech Króli?

Dniem szczególnie oczekiwanym przez dzieci jest Świeto Trzech Króli (Los Reyes Magos), bo wtedy właśnie dostają prezenty. 5 stycznia organizowane są w każdym mieście hiszpańskim barwne pochody uliczne (Orszak Trzech Króli, hiszp. cabalgatas), w których pojawić się mogą nawet bajkowe postaci. Kolejną atrakcją związaną z tym świętem jest roscón, czyli ciasto Trzech Króli, mające kształt pierścienia, przekładane przeważnie bitą śmietaną i zdobione karmelizowanymi owocami. W środku znajduje się figurka (przedstawiająca np. jednego z Trzech Króli) oraz ziarno fasoli. Zgodnie z tradycją osoba, która trafi na fasolkę musi zapłacić za roscón, a ta która znajdzie figurkę zostaje ogłoszona królem lub królową.

Tutaj możesz zobaczyć, jak wyglądają hiszpańskie cabalgatas:
https://www.youtube.com/watch?v=OKhsjj58Cv4

Przepis na domowy turrón:
http://mediterraneo.blox.pl/2007/08/Turron.html

Wróć