10 ikon kultury brytyjskiej

 

Bez żartów! Tylko dziesięć? Przecież o tym można pisać całe tomy! – tak właśnie pomyśleliśmy, gdy został zaproponowany ten temat. My, czyli cała rzesza anglofilów, w nocy o północy moglibyśmy wymieniać inspiracje, zachwyty, wspaniałości kultury brytyjskiej i wybranie kilku to prawdziwa męka. Po długich namysłach, głosowaniach i sporach oto nasz subiektywny ranking.

 

1. Bezapelacyjnie numerem jeden jest James Bond. Postać stworzona przez Iana Fleminga urzekała kiedyś i urzeka dziś – szarmanckim zachowaniem, spojrzeniem zwalającym z nóg, wspaniałym akcentem i aktorskim sznytem. Bo nie oszukujmy się – to nie książka stworzyła postać filmową, ale film wykreował literaturę. Bondem był Sean Connery, Pierce Brosnan i Daniel Craig – każdy inny, ale równie sprawny i zaplątany w sieć politycznych intryg. Fleming wybrał imię i nazwisko James Bond, bo chciał, by było…zwyczajne. Obdarzył swojego bohatera wszechczasów charyzmą, otoczył wianuszkiem zapatrzonych weń pań, ale i dopisał zdolności językowe. Agent 007 (z licencją na zabijanie!) ma dyplom z języków orientalnych, a poza tym mówi biegle po niemiecku, francusku, włosku, rosyjsku… Pozazdrościć! Co ciekawe, Bond urodził się w Niemczech, wychował w Szkocji i Anglii, ale uważa się za Szkota właśnie. 

http://www.buzzfeed.com/stmartinspress/25-james-bond-facts-youve-never-heard-before-7rut#.rqyMJpxkYg

 

2. Miejsce drugie należy się niezatapialnej, niezniszczalnej i wspaniałej królowej Elżbiecie II. Znana jest nie tylko ze stiff upper lip (nieokazywanie emocji i trzymanie się na dystans), ale i ze swojej miłości do kapeluszy i psów rasy Pembroke Welsh Corgi. Królowa świetnie jeździ konno, bierze czynny udział w imprezach kulturalnych i sportowych i bardzo, ale to bardzo ceni sobie protokół dyplomatyczny. Złamanie tego ostatniego przysporzyło bólu głowy Michelle Obamie, która w 2009 roku najzwyczajniej w świecie na powitanie serdecznie objęła Elżbietę! Dodajmy, że wolno tylko na krótko przytrzymać dłoń królowej, a wszelkie inne formy kontaktu fizycznego są surowo zabronione. Ot, amerykańska swoboda i radość życia! Niemniej i tak uwielbiamy nad życie Elżbietę za konsekwencję i 63-letnią wytrwałość na tronie.

http://www.royal.gov.uk/Home.aspx

 

3. Herbata – nie może jej zabraknąć w tym zestawieniu. Brytyjczycy ją naprawdę lubią, choć ostatnimi czasy piją coraz więcej kawy. Po raz pierwszy ten napój pojawił się w połowie XVII wieku, a pod koniec stulecia można było go kupić w 500 sklepach. W połowie wieku XVIII herbatę pito już w zasadzie wszędzie, a w szczególności upodobały ją sobie niższe warstwy społeczeństwa. Herbata była na tyle pożądana i na początku droga, iż namiętnie ją szmuglowano i fałszowano, na przykład przez dodawanie pokruszonych gałązek wierzbowych czy ponowne suszenie raz użytych liści.

http://www.britainexpress.com/History/tea-in-britain.htm

 

4. Krykiet – dla Polaków i połowy Europy to dziwna gra, w której piłkę odbija się płaską deską do śmiesznych bramek. Wynaleziony – a jakże – w Anglii; pierwsze jego ślady pochodzą już z XIII wieku, a na początku jego nazwa brzmiała kreckett. W drugiej połowie XIX wieku roku sport zrewolucjonizował W.G.Grace, popularyzując grę i opracowując dużo nowych technik uderzenia kijem. Kij zaś wykonany jest z drewna wierzbowego (chyba Brytyjczycy bardzo lubią to drzewo, patrz: punkt o herbacie), którym odbija się skórzaną piłeczkę.

https://en.wikipedia.org/wiki/Cricket

 

5. Marmite – kto nie jadł, ten nie wie, jak…ohydna to substancja. My jedliśmy, więc możemy z całą pewnością stwierdzić, że do naszych babcinych, domowych konfitur Marmite’owi daleko, oj, daleko. Wykorzystywany jest on głównie jako smarowidło do chleba, a także jako dodatek do kanapek, zup czy mielonego mięsa wołowego oraz składnik marynaty do mięsa z kurczaka. Nie żartujemy, to nie pyszna pasta owocowa czy warzywna, ale wyciąg drożdżowy powstający jako produkt uboczny podczas warzenia piwa. Ma konsystencję pasty o ciemnobrązowym kolorze i intensywnym zapachu, a w smaku przypomina sos sojowy. nie wiemy dlaczego, ale Brytyjczycy Marmite uwielbiają i zajadają ze smakiem. Nie-smacznego!

https://en.wikipedia.org/wiki/Marmite

 

6. Londyńskie metro na miejscu szóstym, ale jeśli chodzi o wydajności punktualność to numer jeden! Ma 11 linii i po raz pierwszy przewiozło pasażerów już w 1863 roku. Co ciekawe, metro stało się własnością państwową dopiero w 1933 roku. Nie ukrywamy, że podróżowanie metrem po Londynie jest uciążliwe i raczej skomplikowane i zdecydowanie polecamy rowery lub piesze zwiedzanie. A skoro mowa była o królowej, to napiszmy o Jubilee Line. To najnowsza linia metra, którą otworzono w 1979 z okazji 25-lecia panowania Elżbiety II. Dlatego też ma kolor srebrny (srebrny jubileusz). Biegnie od Stanmore to Stratford, a stacja CanaryWharf została zaprojektowana przez Normana Fostera.

https://tfl.gov.uk/maps/track

 

7. Szekspir – o tym panu chyba nikomu nie trzeba nic pisać, to po prostu instytucja! W tym roku przypada 400 rocznica śmierci dramatopisarza, i kto jak kto, ale Brytyjczycy wiedzą, jak to uczcić. Zajrzyjcie pod linka!

http://www.shakespeare400.org/

 

8. Poczucie humoru – nasi rodzice go nie rozumieją, ale nam się podoba, co więcej, czasami zwala z nóg. Grupa Monty Python, Rowan Atkinson (Mr Bean), Benny Hill, Ricky Gervais, Jennifer Saunders (m.in. The Office) to plejada gwiazd i pierwszorzędnych pomysłów na rozśmieszanie ludzi. Co prawda często mówi się o angielskim poczuciu humoru, jednak to zdecydowanie cecha wszystkich Brytyjczyków. Kto nie widział Co ludzie powiedzą (Keeping Up Appearances), Małej Brytanii (Little Britain), Absolutnie wspaniałe (Absolutely Fabulous), ten nie wie, jak dobrze ten nonsensowy humor, gra słów i autoironia sprawdzają się w kiepskie dni.

https://www.youtube.com/watch?v=hb0ef6NhY74
http://www.imdb.com/list/ls051783546/

 

9. Jane Austen – nie chcemy w żadnym przypadku powiedzieć, że jest gorsza od Szekspira, stąd jej dziewiąte miejsce. Kochamy Jane, uwielbiamy jej książki o gorzkiej miłości i bez końca oglądamy ekranizacje książek. Urodzona w 1775 roku pisarka była silnie związana z jedyną siostrą Kasandrą (miały jeszcze sześciu braci), nigdy nie wyszła za mąż (ale miała propozycje matrymonialne), napisała w sumie 7 powieści, z których najczęściej była ekranizowana Duma i uprzedzenie (Pride and Prejudice). Zmarła w wieku zaledwie 42 lat, jednak dziś to jedna z najbardziej uznanych pisarek kultury brytyjskiej.

http://www.biography.com/people/jane-austen-9192819#literary-works

 

10. Miejsce dziesiąte okupuje pogoda, bo Brytyjczycy – jak to wyspiarze – mają pogodę w kratkę, często przeplataną słońcem, deszczem i wiatrem. Pytanie o pogodę jest bezpieczne, choć potrafi wywołać emocje. Niestety w czasach globalnego ocieplenia coraz częściej spotyka się na wyspach bardzo gorące i suche lata oraz śnieżne zimy. W redakcji uważamy, że Polacy także uwielbiają rozmawiać o pogodzie i być może za sto lat to nas będą z tym kojarzyć. Tymczasem sprawdźcie pogodę na stronie brytyjskiego odpowiednika IMGW:

http://www.metoffice.gov.uk/

 

Wróć